W ostatnich latach detoks stał się bardzo modnym pojęciem. Oczyszczanie organizmu z toksyn zaczęło interesować coraz więcej osób. Jeśli o mnie chodzi, to zaczęłam zgłębiać swoją wiedzę o detoksie jakiś czas temu. Jaki miałam ku temu powód? Mówiąc wprost - mój organizm zaczął wysyłać mi bardzo niepokojące objawy. Od dawna męczyłam się z wydętym po każdym posiłku brzuchem. Potem zaczęła psuć mi się cera, miałam rozdwojone paznokcie i włosy jakby straciły dawny blask. Czułam się zmęczona, ospała, ciągle brakowało mi energii. Oprócz tego zaczęłam patrzeć na wszystko w czarnych barwach, nic mnie nie cieszyło, bałam się zmian. Pewnego dnia powiedziałam: DOŚĆ. Zrozumiałam, że tak nie musi, ba!, nie może być. Zaczęłam interesować się detoksem. Zawsze odżywiałam się zdrowo, jednak zeszłej zimy trochę zaniedbałam swój organizm i czułam, że muszę go oczyścić.
DETOKS - na czym polega i jak się do niego przygotować? Czytałam wiele wpisów w Internecie, jednak żaden z nich nie wyposażył mnie w wystarczającą dawkę informacji. Postanowiłam więc wybrać się do jednej ze znanych księgarń i rozejrzeć za odpowiednią literaturą. Ku mojej uciesze, na półce z bestsellerami natknęłam się na interesująca mnie pozycję - Alkaliczny Detoks autorstwa Beaty Sokołowskiej. Autorka opisuje w niej krok po kroku jak przygotować się do procesu oczyszczania, co wykluczyć ze swojego jadłospisu i ile powinniśmy poświęcić na to czasu. Dowiadujemy się również, jak ważne jest odpowiednie nastawienie psychiczne, pozytywne myślenie oraz praktykowanie wdzięczności. Potem mamy opis różnych form detoksu, dozwolone jedzenie oraz sposoby na pokonanie kryzysowych momentów.
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tej książki. Autorka skutecznie motywuje do podjęcia wyzwania, które może zaowocować początkiem nowego, lepszej jakości życia.
Jestem jeszcze w trakcie lektury, ale postanowiłam dłużej nie zwlekać. Od kilku dni przygotowuję się do detoksu, stosując się do rad Pani Sokołowskiej. Dokąd mnie to doprowadzi? Nie wiem. Wiem jedno. Robię to dla siebie i swojego zdrowia. Walczę o lepsze samopoczucie. I wiecie co? Nie poddam się, choćby nie wiem co. Mamy jedno życie i musimy o nie dbać. Bo jak nie my, to kto zrobi to za nas? 😊
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz