Dzisiaj wybraliśmy się na wycieczkę do stolicy, która przywitała nas niezwykle kapryśną pogodą. Z początku z nieba zaczął siąpić niewinny deszczyk, który po chwili przerodził się w prawdziwą nawałnicę. Niemniej jednak nic nie może zepsuć uroku, który Warszawa niewątpliwie posiada. Muszę przyznać, że pobyt tam był dla mnie ogromną inspiracją. Nasza piękna stolica jest wyjątkowa z wielu powodów, jednak głównym aspektem jej unikalności są względy historyczne. Bardzo zależało mi na odwiedzeniu Muzeum Powstania Warszawskiego, jednak nie było mi to dane - muzeum było dziś nieczynne. Co prawda byłam w nim kilka lat temu podczas wycieczki z klasą, jednak czas i możliwości zwiedzania były wtedy dość okrojone.
Przechadzając się po Warszawie niemal czuć w niej ducha historii. Wiele budynków zostało opatrzonych upamiętniającymi ofiary tablicami, które przypominają jak dzielnie broniono Warszawy. Na samą myśl o tym, co kiedyś rozgrywało się na tych ulicach przechodzi mnie zimny dreszcz. Aż dziw bierze, gdy patrząc na stolicę człowiek zdaje sobie sprawę, że została niegdyś zrównana z ziemią.
Wracając na dworzec natknęliśmy się na symbol Polski Walczącej, tzw. ,,kotwicę", umieszczoną przed gmachem Reduty BP (po więcej info zapraszam na http://www.reduta.pl/historia-budynku). Patrząc na fasadę budynku, na której widnieją ślady walk toczonych w pobliżu, nie potrafiłam ukryć wzruszenia. Gdy pomyślę, ile osób oddało swoje życie w walce za Ojczyznę, nagle moje problemy stają się błahostką. Znikają. Robią się niemal niezauważalne. Bo jak można przejmować się codziennymi sprawami, gdy ludzie w podobnym wieku ginęli, walcząc o wolną Polskę? W jednej chwili wszystko, z czym się borykamy, przestaje być takie straszne. W końcu nie jesteśmy zmuszeni chwycić za broń i iść na pewną śmierć. Oni nie mieli wyboru. Żyli w zupełnie innej rzeczywistości. Wielu z powstańców to byli młodzi ludzie, których najpiękniejsze lata życia zostały w brutalny sposób przerwane i zniszczone. Czy teraz rozumiesz, jak komfortowe życie wiedziesz? Bez strachu o własne życie i o życie swoich bliskich. Bez lęku, że zza rogu może trafić Cię granat. Oczywiście każdy boi się o przedwczesną śmierć, jednak wtedy szanse na powrót do domu całym i zdrowym były wręcz znikome.
Reduta Bank Polski
Rozmyślając o Powstaniu i o jego ofiarach, ginących w tej honorowej walce, dopadła mnie niesamowita wena, która domagała się natychmiastowego spisania na pierwszej lepszej ulotce. Poczułam też w sercu niewypowiedziany smutek, który nie pozwolił mi myśleć o niczym innym...
(***)
Ty pielęgnowałaś mnie przez tyle lat
Pilnowałaś, żebym dobrze zjadł
Na Twej piersi wykarmiony
Twym ramieniem otulony
Tyle błogich lat.
Mamo, nie płacz, nie toń w łzach
Niepotrzebny jest Twój żal
Potem w świat ruszyłem sam
Chciałem dojść do nieba bram
Lecz wtem nastał wojny czas
Na mej drodze stanął kat.
Mamo, nie płacz, nie toń w łzach
Niepotrzebny jest Twój żal
Szedłem, mamo, podbić świat
Chciałem użyć młodych lat
Lecz wtem nastał wojny czas
Na mej drodze stanął kat.
Mamo, nie płacz, nie toń w łzach
Niepotrzebny jest Twój żal
Przed spotkaniem z nim, pamiętam!
Zobaczyłem Twe oczęta
A w nich miłość i oddanie
Mógłbym ciągle patrzeć na nie
Mamo, nie płacz, nie toń w łzach
Niepotrzebny jest Twój żal
Bo już wiem, że i dla Ciebie
Czeka miejsce obok - w niebie
Mamo, nie płacz, nie toń w łzach
Niepotrzebny jest Twój żal

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz