sobota, 21 maja 2016

To, co tygryski lubią najbardziej

Śniadanie. Poranny rytuał, który daje tyle przyjemności. Często już wieczorem zastanawiam się, co o poranku znajdzie się na moim talerzu. Nie lubię rano wstawać, ale dzięki wizji pysznego śniadanka moje wszystko jest jakby łatwiejsze. Należę do osób, które uważają śniadanie za najważniejszy posiłek w ciągu dnia i uwielbiają je celebrować. Leniwe śniadanie bez naglącego zegarka - to jest to :-)


Dzisiaj, po zajrzeniu do lodówki, moje bystre oko wypatrzyło butlę maślanki, która zaproponowała mi pomoc przy śniadaniu. Uruchomiłam szare komórki, poradziłam się kubków smakowych i tak oto w głowie zaświtała mi niezwykle kusząca myśl. Panowie i Panie, dzisiaj na śniadanie pankejki na maślanie!


Maślane pankejki
3-4 czubate łyżki mąki pełnoziarnistej
łyżka płatków owsianych
łyżeczka proszku do pieczenia
cynamon
1/2 szkl. maślanki
jajko
kilka kropel aromatu waniliowego
łyżeczka syropu klonowego/miodu
szczypta soli

Płatki owsiane zalać gorącą wodą i przykryć, żeby wchłonęły cały płyn. W osobnej misce wymieszać suche składniki. Dodać jajko, namoczone płatki, maślankę, syrop klonowy i aromat. Wymieszać. Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju kokosowego (nierafinowanego!) i smażyć małe placuszki. Z podanej porcji wyszło mi 6 panejków.


Dodatki
maślanka
pokruszone orzeszki ziemne
jabłko
cynamon


Jabłko pokroić w cienkie plasterki i podsmażyć na patelni. Placuszki polać maślanką, położyć kawałki jabłka, posypać pokruszonymi orzeszkami i cynamonem.

Potem pozostaje tylko zasiąść wygodnie przy stole i rozkoszować się swoim dziełem. Smacznego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz