Śniadanie. Poranny rytuał, który daje tyle przyjemności. Często już wieczorem zastanawiam się, co o poranku znajdzie się na moim talerzu. Nie lubię rano wstawać, ale dzięki wizji pysznego śniadanka moje wszystko jest jakby łatwiejsze. Należę do osób, które uważają śniadanie za najważniejszy posiłek w ciągu dnia i uwielbiają je celebrować. Leniwe śniadanie bez naglącego zegarka - to jest to :-)
Dzisiaj, po zajrzeniu do lodówki, moje bystre oko wypatrzyło butlę maślanki, która zaproponowała mi pomoc przy śniadaniu. Uruchomiłam szare komórki, poradziłam się kubków smakowych i tak oto w głowie zaświtała mi niezwykle kusząca myśl. Panowie i Panie, dzisiaj na śniadanie pankejki na maślanie!
Maślane pankejki
3-4 czubate łyżki mąki pełnoziarnistej
łyżka płatków owsianych
łyżeczka proszku do pieczenia
cynamon
1/2 szkl. maślanki
jajko
kilka kropel aromatu waniliowego
łyżeczka syropu klonowego/miodu
szczypta soli
Płatki owsiane zalać gorącą wodą i przykryć, żeby wchłonęły cały płyn. W osobnej misce wymieszać suche składniki. Dodać jajko, namoczone płatki, maślankę, syrop klonowy i aromat. Wymieszać. Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju kokosowego (nierafinowanego!) i smażyć małe placuszki. Z podanej porcji wyszło mi 6 panejków.
Dodatki
maślanka
pokruszone orzeszki ziemne
jabłko
cynamon
Jabłko pokroić w cienkie plasterki i podsmażyć na patelni. Placuszki polać maślanką, położyć kawałki jabłka, posypać pokruszonymi orzeszkami i cynamonem.
Potem pozostaje tylko zasiąść wygodnie przy stole i rozkoszować się swoim dziełem. Smacznego!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz