Nie jestem w stanie zliczyć miejsc, które chciałabym zobaczyć będąc w Londynie. W wolnym czasie uskuteczniam zwiedzanie i staram się zachować w pamięci jak najwięcej inspirujących obrazów.
Kilka dni temu odwiedziłam historyczną posiadłość Forty Hall & Estate z XVIII wieku, która znajduje się w dzielnicy Enfield. Muszę przyznać, że byłam pod wielkim wrażeniem tego miejsca. Wspaniały ogród, pełen zróżnicowanej roślinności, jezioro, nad którym aż roiło się od ptactwa i piękny, słoneczny dzień - czego chcieć więcej?
Informacje, które podam w tekście pochodzą z tej strony.
Nie, to nie Krzywa Wieża w Pizie. To mój talent do robienia zdjęć :-)
Ten dostojny cedr jest drugim najstarszym drzewem w Anglii. Został tymczasowo otoczony prowizorycznym płotem, żeby uchronić go od dewastacji.
Nic, tylko wypoczywać :-)
Jest sekwoja, jest i palma
W poszukiwaniu wiewiórów :-)
Jest i ona!
To, co zaciekawiło mnie w trakcie przechadzek po londyńskich parkach, to ławeczki stawiane na cześć zmarłych osób.
Ofkors zapomniałam zrobić zdjęcie tabliczki z bliska -_-
Można nawet posadzić dla kogoś drzewko
"Zgniłe" drzewo
A teraz hit - w Forty Hall natknęłam się również na 3 małe groby, w których pochowano... psy.
"Tinker Bowles - najdroższy z psów, 11 lat, 1934"
Trochę creepy jak dla mnie
Na koniec rarytas - angielski pigeon :D
Miłego dnia!

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz