czwartek, 26 maja 2016

Dzień Mamci

Mama. Kobieta, która kocha nas bezwarunkowo. Bardzo często nie doceniamy jej znaczenia w naszym życiu. Smaczny obiad, wyprane ubrana, ciepły uśmiech na powitanie - czasem traktujemy te rzeczy jako coś oczywistego. Perspektywa zmienia się, gdy przychodzi moment przeprowadzki. Człowiek nagle dostrzega, że rzeczywistość bez Mamy wygląda zupełnie inaczej - obiad sam się nie robi, lodówkę trzeba zaopatrzyć a rolka papieru toaletowego nie jest nieskończona ;-)

A teraz tak na poważnie. Moim zdaniem wiele osób nie docenia ciepła i troski, które dostają od swojej Mamy. Nie potrafię zrozumieć, jak można nazywać ją "moja stara". Wiadomo, czasem mamy inne zdanie, jednak wypadałoby pamiętać, z jak dużą odpowiedzialnością wiąże się bycie Mamą. I choćby z tego powodu należy im się szacunek i dobre słowo. Nie traktujmy naszych kochanych Mam jak robotów, które MUSZĄ posprzątać, ugotować czy uprasować. Doceńmy ich wkład w tworzenie domowego ogniska. Wyręczajmy je w codziennych obowiązkach. Nie narzekajmy, że "zupa jest za słona" tylko cieszmy się, że ktoś postarał się, aby przygotować dla nas obiad. Czemu nic nie smakuje jak u Mamy? Bo to one wkładają w gotowanie całe swoje serce, chcąc uraczyć bliskich. Mamy stawiają nas na pierwszym miejscu, rzadko myśląc o sobie. Ciąża, karmienie, przewijanie, ząbkowanie, przedszkole, szkoła, jedynka w dzienniku, złamane serce, choroba, ból głowy, wycieczka szkolna, zły sen - wokół dzieci tyle się przecież dzieje, że łatwo zapomnieć o swojej pasji czy chwili relaksu. Mama to praca na pełen etat. W dodatku bezpłatna. Jak więc wynagrodzić jej trud i serce, który włożyła w nasze wychowanie? Robiąc coś specjalnie dla niej - to może być wizyta u fryzjera, ugotowanie obiadu czy piknik w parku. Zróbmy coś, co sprawi, że poczuje się wyjątkowa, kochana i doceniona. Coś, co spowoduje, że uśmiech pojawi się na jej twarzy. W końcu Mama jest tylko jedna. Dzień Matki to tylko przypomnienie dla tych, którzy o niej zapominają. Jej święto powinno być każdego dnia. Kochajmy ją i pielęgnujmy dopóki z nami jest. Bo gdy jej zabraknie to nikt nie wypełni tej pustki...

Wszystkim Mamom z okazji ich święta dużo zdrówka i spełnienia wszystkich marzeń. No i oczywiście pociechy z nas, ich dzieci ;-)

Chcąc uczcić ten specjalny dzień, zafundowałam Mamie śniadanie od serca. Nie było to jednak nic nadzwyczajnego, bo staram się rozpieszczać ją z rana tak często, jak tylko mogę. W ramach zaakcentowania wyjątkowości dzisiejszego dnia obok pankejków zagościł pachnący bez. Smacznego Mamuś ;-)

Pankejki dla Mamy 
1 porcja
pół szklanki maślanki
jajko
3 czubate łyżki mąki pełnoziarnistej 
łyżeczka proszku do pieczenia
cynamon
szczypta soli
aromat waniliowy
syrop klonowy/miód do smaku

Oddzielić żółtko od białka. Białko ubić na sztywną pianę. W osobnej misce wymieszać mąkę, maślankę, żółtko, proszek do pieczenia, cynamon, sól i kilka kropel aromatu. Dosłodzić do smaku. Dodać łyżkę ubitej piany i delikatnie wymieszać. Dodać resztę i ponownie zamieszać. Piec na rozgrzanej kapce oleju kokosowego.


Dodatki
pół kubka małego jogurtu naturalnego
łyżeczka syropu klonowego/miodu
banan
cynamon
gorzka czekolada

Jogurt wymieszać z syropem lub miodem. Polać pankejki. Banana pokroić w plasterki i ułożyć na placuszkach. Całość posypać startą czekoladą i odrobiną cynamonu. Zajadać ze smakiem :-)

2 komentarze:

  1. Siedzimy właśnie z moją Danusią (mama i córa, które mimo miliona różnic i drugiego miliona kłótni kochają się bezwarunkowo) i obie jednogłośnie stwierdziłyśmy, że zgadzamy się z każdym słowem :) Pozdrawiamy Cię, Pankejku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Was ściskam gorąco :) i pamiętajcie - nie ma silniejszej przyjaźni od relacji matka-córka :-)

      Usuń